RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii’

16 sie

Jestem jak bańka. Jak kula. Na zewnątrz ostoja zimna jak sopel lodu, a w środku wulkan, burza, huragan. Wszystko razem. Milion myśli rwących jak rzeka, jak milion wodospadów, zderzają się o siebie. Jest milion eksplozji, wybuchów, a na zewnątrz cisza. I wyglądam jakbym pancerna była,  a delikatna jestem jak róża. Czasem wystarczy szept cichy, a czasem spojrzeń parę bym zwiędła trochę, bym zdławiła w sobie, umarła w środku i zmartwychwstała. Przepełniam się nienawiścią do siebie, i dusze ja w sobie, duszę w sobie wszystko, bo nie umiem nic powiedzieć, nie umiem okazywać emocji. Czasem rzygnę już nimi gdy nie mam siły, ale to zazwyczaj nic nie daje, bo ludzie zazwyczaj mnie wtedy niszczą, kopią, nie-sza-nu-ją.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

14 lip

Zawsze w lato biegnę, szybko szybciej najszybciej. Jestem pewniejsza siebie, choć nie uśmiecham się dużo, bo nie umiem. Uciekam wzrokiem od wszystkich, spotykam kolegę z podstawówki, który przez 6 lat nauki ciągnął mnie za warkocze, chodzę na siłownię, ćwiczę, zwracam na siebie uwagę ludzi, choć pragnę być niewidzialna. Wymieniam wiadomości stęsknione, martwię się o zdrowie moich rodziców i mojego psa. Nic mi się nie chce nadal, słabo sypiam. Brakuje mi ciepła, spojrzeń i uśmiechów tylko dla mnie, choć paradoksalnie takich obawiam się najbardziej. Brakuje mi dotyku, szeptów, świadomości kogoś obok. Jestem przeraźliwie zmęczona. Czasem myślę, ze nie zasługuję na nic. Na to by ktoś mi pomagał, by ktoś mnie przytulał, że nie zasługuję na to by ktoś mnie pokochał. I w tej sekundzie mam ochotę się oszpecić, bo zionę w swoim kierunku przerażającą nienawiścią.
Biorę głęboki oddech, kilka sekund później wszystko wraca do względnie pozytywnego stanu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii