RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2017

14 lip

Zawsze w lato biegnę, szybko szybciej najszybciej. Jestem pewniejsza siebie, choć nie uśmiecham się dużo, bo nie umiem. Uciekam wzrokiem od wszystkich, spotykam kolegę z podstawówki, który przez 6 lat nauki ciągnął mnie za warkocze, chodzę na siłownię, ćwiczę, zwracam na siebie uwagę ludzi, choć pragnę być niewidzialna. Wymieniam wiadomości stęsknione, martwię się o zdrowie moich rodziców i mojego psa. Nic mi się nie chce nadal, słabo sypiam. Brakuje mi ciepła, spojrzeń i uśmiechów tylko dla mnie, choć paradoksalnie takich obawiam się najbardziej. Brakuje mi dotyku, szeptów, świadomości kogoś obok. Jestem przeraźliwie zmęczona. Czasem myślę, ze nie zasługuję na nic. Na to by ktoś mi pomagał, by ktoś mnie przytulał, że nie zasługuję na to by ktoś mnie pokochał. I w tej sekundzie mam ochotę się oszpecić, bo zionę w swoim kierunku przerażającą nienawiścią.
Biorę głęboki oddech, kilka sekund później wszystko wraca do względnie pozytywnego stanu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii