RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2016

30 lip

Dostaję pstryczka w nos i otwieram szeroko oczy. Czuję jak zabiera ramiona i jest godzina 3.25. Jest mi bardzo duszno, rano wstaję słyszę krzyki albo głośne rozmowy jestem wściekła jem śniadanie, łamię paznokieć, maluje się, umawiam sie na rozmowę na Skype i piwo i ciesze się jak dziecko.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

20 lip

Obawiam się, ze znów bezsenność do mnie zawitała, że wejrzała przez okno, przecisnęła się przez szczeliny i gdy tylko uda mi się po męczarniach okropnych,  przytulić się do Morfeusza i zasnąć w jego ramionach, to ona wyrywa mnie i otwieram oczy. Lepi się ta ciemność obleśna do skóry wtedy, a zegarek wskazuję raz 1.26, za drugim razem 2.26. a za trzecim coś kolo trzeciej, ale to nieważne jest, ważne jest za to, że siły dużo wkładam by znów uchwycić sen za dłoń, ale wszystko i nic ściąga mnie na łóżko, do pościeli za ciężkiej, powietrza za dusznego, oczy bolą, wszystko boli mnie. Rankiem ledwo zwlekam się z łóżka, tłukę się busem, zanoszę papiery na uczelnie, ale wcześniej kupuję sobie śliczne pędzle do makijażu, później dwa szampony i jem kapuśniaka. Jestem obiektem obserwacji, ale i sama obserwuję. Wszyscy się do mnie cieszą, ja też się do nich cieszę.
Zrywam porzeczki z tatą i mówię jak zmęczona jestem, że jak nie zacznę spać normalnie to chyba umrę, wysyłam milion CV, a telefon milczy, email milczy, ja też milczę? Nadchodzi noc, a ja mam koszmary.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii