RSS
 

Archiwum - Styczeń, 2015

30 sty

 

Umarli mi w głowie i w sercu. Skonali w męczarniach. Zabiłam ich, zamordowałam i teraz chcę uciec od nich mimo że oni chyba tego nie chcą. Zaciskają półmartwe, albo półżywe palce na połach ubrań moich, łapią za nadgarstki, ściągają mnie w dół, do siebie, do śmierci swojej. Robią to z miłości to ja zatruwam się sama. A to dobre! Ha ha, żmija sama się kąsa. W konwulsjach zasypiam i czuję dosłownie jak gnije mi serce, jak rozkłada się i cuchnie przeterminowanymi emocjami i jeszcze chwila, lada krok a przestanie mi bić i przesiąknę na wskroś zgorzknieniem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

26 sty

 

Pamiętam ją trochę jak przez mgłę, choć odcisnęła trwały ślad na mojej duszy, zapisując się pochyłym niedbałym pismem na stronicach mojego życia, to nie jestem nawet dokładnie określić koloru jej tęczówek. Chyba wodnisty był, bo jedynie co utkwiło mi jak drzazga w pamiętam to uczucie gdy nasze spojrzenia się spotkały to topiłam się w jej oczach. Zresztą nikt nie umiał pływać w starciu z morzem jej uczuć, którymi przygniatała śmiałków łapiących ją za końcówki rzęs. Pamiętam jak leżała u mnie na łóżku i mówiła coś szeptem, a szept jej był jak szelest cichy, delikatny, jak szum wiatru poruszający wąskie końcówki smukłych świerków. Mieszał się z biciem serca i łopotaniem skrzydeł myśli obijających się gwałtownie o ściany czaszki. Pamiętam jak M. przychodziła wtedy odsuwając się od niej z uraza wypisana na twarzy, ale ja ją lubiłam, choć ona wolała ode mnie M. Biegała za nią z wywieszonym językiem, potem roniła łzy w koszulkę, tuliła się do moich ramion sącząc kilka zbędnych słów przesiąkniętych żalem. Pamiętam to jakby to wczoraj było, choć nie pamiętam jak pachniała jej skóra, nie pamiętam jak się uśmiechała, a może w ogóle się nie uśmiechała?

Wiem że umarła. Gwałtownie odeszła z tego świata, w taki sposób tez się zwykle pojawiała. Szybko i niespodziewanie. Zabierając coś niezrozumiałego z życia każdego człowieka z którym była w jakiejkolwiek relacji, bo ona miała to coś czego inni nie mają. I do tej pory nie wiem co to było, i nikt nie wie czym było to owe „coś” choć każdy jej tego zazdrościł.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii